Kontakt

Urząd Miejski w Mszczonowie
Plac Piłsudskiego 1, 96-320 Mszczonów
centrala: +48 46 858 28 20
e-mail: urzad.miejski@mszczonow.pl

Kalendarz

28.11.2020

Imieniny

Lesława, Grzegorza, Jakuba

Wyszukiwarka

Nawigacja

Treść strony

  • Ochotnik na pierwszej linii wojny z pandemią

Ochotnik na pierwszej linii wojny z pandemią

Rozmowa ze strzelcem Jakubem Dymeckim, który jako wolontariusz zgłosił się do pracy w mszczonowskiej stacji ratownictwa medycznego.

Panie Jakubie niedługo po ogłoszeniu narodowej kwarantanny zdecydował się Pan podpisać umowę wolontariacką na pracę w mszczonowskiej Stacji Ratownictwa Medycznego. Ratownicy Medyczni, to obecnie pierwsza linia naszej obrony w walce z wirusem. Są jak zwiadowcy na wojnie. Mają rozpoznać, interweniować na miejscu u pacjenta, a następnie dostarczyć chorego do właściwego szpitala. Ryzyko zarażenia jest więc znaczne. Dlaczego podjął Pan to ryzyko zupełnie świadomie?

Jestem studentem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Studiuję ratownictwo medyczne. Od momentu ogłoszenia kwarantanny jako członek mszczonowskiej Jednostki Strzeleckiej 5132 (Strzelcy Rzeczypospolitej) wraz z kolegami podejmowaliśmy różne działania wolontariackie, mające na celu pomoc osobom starszym i potrzebującym. Gdy usłyszałem, że mogę się przydać w stacji ratownictwa medycznego i działać zgodnie w moim wykształceniem, nie miałem wątpliwości, co powinienem uczynić. Przecież, to oczywiste.

Oczywiste? To jednak olbrzymie ryzyko. Czy warto, aby podejmował je młody człowiek - student? To chyba raczej nietypowe zachowanie jak na przedstawiciela młodzieży?

Nie ma Pan racji niedoceniając młodych ludzi. Tak jak już wspomniałem wszyscy moi koledzy i znajomi z naszej oraz z zaprzyjaźnionych jednostek strzeleckich, a także miejscowi harcerze i strażacy ochotnicy - wszyscy oni działają teraz jako wolontariusze. Wbrew pozorom nie jesteśmy pokoleniem nastawionym jedynie konsumpcyjnie. Odebraliśmy patriotyczne wychowanie. Kto jak nie my, młodzi i zdrowi, czyli najbardziej odporni w potencjalnym kontakcie z wirusem, mają się teraz podjąć różnych działań na rzecz dobra lokalnej społeczności?

Czuje Pan, że postąpił Pan wyjątkowo?

Nie. Robię to co jest moją życiową pasją. Od szkoły podstawowej wiedziałem, jaki kierunek chcę studiować. Nie różnię się od moich rówieśników i znajomych. Koledzy z OSP ryzykują dokładnie tak samo jak ja, gdy niosą pomoc poszkodowanym w wypadkach. Podczas gaszenia pożarów także narażają swoje zdrowie, a nawet życie. W jednostce strzeleckiej i w grupie rekonstrukcji historycznej, jaką zawiązaliśmy w Mszczonowie, jest wielu strażaków. Wymieniamy się doświadczeniami od lat. Zapewniam Pana, że każdy z nich zasługuje na podobny wywiad, ale oczywiście dziękuję, że zainteresował się Pan moją osobą (uśmiech).

Jak wygląda Pana praca w stacji ratownictwa medycznego?

Wspieram działania pełnoprawnych ratowników. Jestem tzw. trzecim w karetce. Mogę jedynie wspierać pracę zawodowców. Jednak dzięki temu wiele się uczę. Takiej praktyki nie zastąpi żaden wykład. Szczególnie teraz, gdy rzeczywiście, karetka jest wzywana do niemalże wszystkich występujących problemów zdrowotnych mam możliwość zdobycia niesamowitych doświadczeń. Mogę z dumą stwierdzić, że uczę się teraz od najlepszych. Załoga, z którą pracuję składa się z praktyków z wieloletnim doświadczeniem. To ratownicy z krwi i kości. Gotowi do poświęceń. Jestem pełen podziwu dla ich wiedzy i umiejętności. Mszczonowianie mają szczęście, iż to właśnie oni czuwają nad ich zdrowotnym bezpieczeństwem.

Właśnie, a jak mieszkańcy Mszczonowa i okolicznych miejscowości w okresie pandemii reagują na widok ratowników?

Przeróżnie. Naprawdę przeróżnie. Chciałbym się jednak skupić na tych pozytywnych reakcjach. Wiele osób czuje teraz potrzebę wspierania służby zdrowia. Ludzie doceniają pracę medyków. Przez ten niecały miesiąc mojego wolontariatu zobaczyłem ile osób pojawiło się na stacji ratownictwa nie po to, aby szukać u nas pomocy medycznej, ale żeby nam pomóc. Samorządowcy zakupili wiele nowoczesnego sprzętu. Miejscowi kibice zorganizowali zbiórkę na potrzebne wyposażenie. Od wolontariuszy i sponsorów akcji #MszczonówSzyjeDlaMedyków również przekazane zostało poważne wsparcie. Harcerze i osoby prywatne dzielą się z nami jedzeniem. Właściciel piekarni ofiarowuje pieczywo. Pomagają firmy i organizacje społeczne. Dostaliśmy nawet dorodne jabłka od rodziny sadowników z okolic Lutkówki. To wręcz niewyobrażalne, jak ten straszny czas zarazy, rozbudza w ludziach pozytywne emocje. Sądzę, że można bez przesady stwierdzić, iż jako społeczeństwo stajemy się ogólnie lepsi. Bardziej wrażliwi. Ludzie chcą sobie nawzajem pomagać. To budujące. Tyle się mówiło o egoizmie Polaków. O braku empatii. To wszystko nieprawda. Potrafimy jako społeczeństwo w chwilach próby stanąć na wysokości zadania.

I tego przykładem jest Pan sam.

Dziękuję, ale naprawdę tak jak już powiedziałem - nie różnię się od moich rówieśników. Zachęcam także do odbycia podobnych rozmów z nimi (uśmiech).

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmowę przeprowadził Jarosław Pięcek

  • Ochotnik na pierwszej linii wojny z pandemią

« Wstecz

Newsletter

Aby otrzymywać najświeższe informacje dopisz się do naszego newslettera.

Licznik odwiedzin

6649528

Baner

Współpraca

Dane kontaktowe

Urząd Miejski w Mszczonowie
Plac Piłsudskiego 1, 96-320 Mszczonów

18° 47' 57" N 53° 13' 80" E

pokaż na mapie
centrala: +48 46 858 28 20

Sekretariat Burmistrza
tel.: 46 858 28 40, fax: 46 858 28 43

e-mail: urzad.miejski@mszczonow.pl
Poniedziałek 8.00 - 16.00
Wtorek 8.00 - 16.00
Środa 8.00 - 18.00
Czwartek 8.00 - 16.00
Piątek 8.00 - 16.00
w górę
Copyright © 2009 - 2011 - Gmina Mszczonów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
baner toplayer
Ważny komunikat