Kontakt

Urząd Miejski w Mszczonowie
Plac Piłsudskiego 1, 96-320 Mszczonów
centrala: +48 46 858 28 20
e-mail: urzad.miejski@mszczonow.pl

Kalendarz

19.9.2021

Imieniny

Januarego, Konstancji, Teodora

Wyszukiwarka

Nawigacja

Treść strony

  • Z Mszczonowa do Grecji autostopem

Z Mszczonowa do Grecji autostopem

Karolina Kiełczewska i Damian Sołtyk, dwójka mszczonowian postanowiła majówkę spędzić w wyjątkowy sposób. Oboje wybrali się do Grecji… autostopem. Każde z nich inną trasą. Z Karoliną i Damianem rozmawiamy o niezwykłej podróży.

 

Nie sposób na początek nie zadać pytania – skąd pomysł na wycieczkę autostopem?

Damian Sołtyk (DS) - Pomysł na wycieczkę, a raczej na udział w wyścigu autostopowym „Autostop Challenge", pojawił się spontanicznie. Wyświetliło się wydarzenie na FB i około długiej majówki można się gdzieś wybrać i przeżyć przygodę życia.

Karolina Kiełczewska (KK) - Do wyjazdu przekonała mnie przyjaciółka, która często podróżuje autostopem. Uznałam, że zawsze chciałam to zrobić, ale nigdy nie miałam okazji.

 

Dlaczego akurat Grecja?

DS - Każdego roku organizatorzy wyścigu wybierają inne miejsce. W tamtym roku Rzym w tym Kalamitsi w Grecji.

KK - Kierunek był mniej istotny, ważniejsze to, w jaki sposób miała przebiegać podróż.

 

Jak przebiegała podróż? Czy pojawiły się jakieś niespodzianki?

DS - Podróż zaczęła się ciężko. 500 uczestników startujących z Warszawy to niestety duże utrudnienie na starcie. Start zajął około trzech godzin. Ruszamy niby niedaleko, ale zawsze to coś, bo ledwo do Nowej Bukówki. Następnie około 10 minut i ruszamy dalej, aż do Rawy Mazowieckiej. I tutaj przydarza mi się największa niespodzianka. Łapiemy stopa i po 15 minutach zatrzymuje się młody człowiek, 34 lata, który mówi, że może nas zabrać aż do Chorwacji, bo dziś ma taki cel. Więc wielka radość. Tak pierwszego dnia, wraz z naszym kierowcą, którego polubiliśmy, jesteśmy w Chorwacji w Zagrzebiu. Rano zwiedzamy stary rynek. Planujemy rozdzielenie się ponieważ kierowca jedzie do Aten przez Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę i Albanię, a my mamy zamiar krótszą trasą ruszać do mety. Po krótkiej naradzie uznajemy, że jednak warto jechać z nim i zwiedzić te państwa. Kierowca Adrian uznał, że z miłą chęcią może z nami pojechać na sam camping, na maksymalnie dwa dni. Tak oto trzy kolejne dni spędziliśmy z jednym kierowcą.

KK - Udało nam się przejechać około 2300 kilometrów w 86 godzin łapiąc 16 samochodów i 2 autokary. Na całej trasie spotkałyśmy mnóstwo osób z innych wyścigów autostopowych z całej Polski, przez co łapanie stopa było nieco utrudnione, ale wszyscy byli pozytywnie nastawieni. Z niektórymi udawaliśmy się w dalszą podróż razem. Były trudniejsze momenty typu pęknięta opona w nocy na autostradzie w Serbii, czy utknięcie na 10 godzin na mało uczęszczanej granicy węgiersko-chorwackiej. Pojawiały się też problemy z barierą językową, z niektórymi kierowcami rozmawiałyśmy łącząc słowa z języka polskiego, angielskiego i rosyjskiego używając przy tym gestykulacji. Za każdym razem szczęśliwie docierałyśmy do celu. Kierowcy byli na ogół bardzo sympatyczni, niektórzy opowiadali nam historie o swoim życiu i rodzinie, robili sobie z nami zdjęcia.

 

Wygląda na to, że szczęście Wam sprzyjało. Łatwo podróżuje się stopem?

DS - Stop zależy od szczęścia a my mieliśmy go bardzo dużo. Trzy stopy i ponad 2500 kilometrów to było wspaniałe osiągnięcie. Następne dni zwiedzaliśmy Dubrownik w Chorwacji, stolicę Czarnogóry, stolicę Albanii i co chwilę zatrzymywaliśmy się na tarasach widokowych po drodze, aby podziwiać widoki i piękne zachody słońca.

KK - Wszystko zależy w jakim miejscu się znajdujemy. W tym roku było dużo par autostopowiczów na każdej ze stacji, więc była tzw. kolejka, przez co bywało, że czekało się kilka godzin. Czasami kierowcy sami chcieli nas zabrać, albo w ciągu kilkudziesięciu minut udawało się złapać stopa. Były też przypadki czekania kilka godzin, co trochę zniechęcało, ale z każdego miejsca udawało nam się wydostać. Uważam, że podróżowanie autostopem jest łatwe, ale trzeba być przygotowanym na różny czas oczekiwania aby kontynuować podróż. Kierowcy są raczej pozytywnie nastawieni do autostopowiczów.

 

Szczęściem szczęściem, ale czy nie mieliście obaw przed podróżą w taki sposób?

DS - Obaw co do podróży było wiele, czy dopisze nam szczęście i nie utkniemy gdzieś na jakiejś stacji kilka dni, czy uda nam się dotrzeć i czy pogoda nam dopisze.

KK - Niebezpieczna jazda kierowców, porwanie, propozycje matrymonialne. Nic z tych rzeczy się nam nie przytrafiło.

 

Łatwo było się spakować? W końcu wszystko trzeba mieć w plecaku. Z drugiej strony to jednak kilka dni poza domem.

DS - Co do pakowania się to wieloletnie doświadczenie harcerskie mi w tym pomogło. Trzeba być przygotowanym na każdą pogodę i na każdą okoliczność. Namiot i cały sprzęt biwakowy to podstawa. Apteczka, coś przeciwdeszczowego, ubrania na każdą pogodę, jedzenie, ponieważ nigdy nie wiemy gdzie wylądujemy i czy będzie można tam coś kupić do jedzenia. Oczywiście waluta euro, bo nią najłatwiej zapłacić w każdym kraju oraz wszystko co niezbędne podczas podróży.

KK - Należy przygotować się na każdą okoliczność. Mieć rzeczy, dzięki którym można będzie spędzić noc w różnych miejscach, zapas jedzenia na wypadek znalezienia się poza cywilizacją oraz ubrania na zmieniającą się pogodę. Noszenie w plecakach kilkunastu kilogramów nie należało do najprzyjemniejszych, tym bardziej w upale, ale jest to nieodłączny element takiego wyjazdu, więc nie stanowiło to problemu.

 

Jak kierowcy reagują na autostopowiczów? Chętnie się zatrzymują?

DS - Podróżowanie autostopem nie jest łatwe. Trzeba liczyć na szczęście, bo raz można stać pięć minut a kolejny raz wiele godzin. W takich wypadkach można ćwiczyć swoją wytrwałość w dążeniu do postawionych sobie celów oraz można sprawdzić jak szybko się zniechęcamy. Co do kierowców, wszystko zależy od kraju, regionu jak i szczęścia. W wielu krajach kierowcy boją się i unikają autostopowiczów, a w innych wystarczy że siedzisz, masz plecak i zatrzymują się, pytają czy nie zabrać. Nie ma określonej zasady. Zawsze też dużo robi nasz wizerunek, bo miło zabrać zadbanego autostopowicza niż zaniedbanego, po wielu dniach bez prysznica. Warto więc też o siebie dbać podczas podróży.

 

Wyjazd był spontaniczną decyzją czy raczej zaplanowaną?

DS - Plan na podróż był. Założenia gdzie danego dnia się znajdziemy też, ale jak to w podróży autostopem wszystko się zmienia z godziny na godzinę. I tak też nasza trasa wydłużyła się o 600 km i wiele pięknych miejsc, które zwiedzaliśmy, a których nie było w planach. Tak więc wszystko się zmienia i nigdy nie wiadomo co nas spotka.

KK - Wyznaczyłyśmy najkrótszą trasę na mapie, ale uznałyśmy, że w zależności od tego, w którym kierunku jadą kierowcy możemy zmienić plan i tak zrobiłyśmy.

 

To była Wasza pierwsza podróż autostopem?

DS - Podróżowałem stopem już nie raz, ale to była pierwsza tak daleka. Zazwyczaj były to podróże po Polsce w góry, nad morze i inne ciekawe miasta.

 

Polecilibyście innym tę formę podróżowania?

DS - Tak, ale tylko zdeterminowanym i gotowym do niewygód i trudów podróży. Dzięki podróżom stopem poznajemy miejsca, których nie odwiedzilibyśmy normalnie na wycieczce oraz osoby, które mają barwne życie, i z którymi możemy zaprzyjaźnić się na długie lata.

KK - Oczywiście. Jest to świetne przeżycie. Trzeba pamiętać jednak, że nie każdemu spodoba się taki sposób podróży. Jedni wolą jechać na zorganizowaną wycieczkę do hotelu, a inni w podróż autostopem. Osobom, które się cały czas zastanawiają mogę powiedzieć - zróbcie to. Najwyżej można zrezygnować i wrócić innym środkiem transportu.

 

Jakie są więc wady i zalety podróżowania autostopem?

DS - Wady to to, że podróż nie należy do ekskluzywnych wycieczek i musimy ze sobą czasem nosić plecak, który waży wiele kilogramów i oczywiście nie zawsze mamy nocleg w normalnych warunkach, a bardziej biwakowych. Zalet jest chyba więcej. Poznawanie ciekawych ludzi od zwykłych kierowców po biznesmenów oraz lokalnych, miłych ludzi, którzy nas oprowadzą, czasem zapewnią nocleg i jedzenie. I przede wszystkim to, że zobaczymy miejsca nietuzinkowe, nieuczęszczane przez turystów. Mnóstwo wspomnień, które nam zostaną w naszej pamięci na lata.

KK - Wielką zaletą jest poznawanie nowych ludzi, zwiedzanie krajów z okna samochodu i podróż sama w sobie. Nigdy nie wiadomo co się przydarzy i na kogo trafimy oraz ile będziemy czekać na kolejny samochód. Jest to i zaletą i wadą. Z jednej strony to przygoda, ale z drugiej niepewność tego co się zdarzy. Jeżeli komuś się śpieszy wadą będzie to, że może okazać się, że jedzie się kilka razy dłużej niż by można się spodziewać. Autostop to także spanie w różnych miejscach, często w namiocie, na stacji benzynowej, na granicy. Jest to opuszczenie swojej strefy komfortu, ale warte tak niesamowitej przygody.

 

Jak wygląda taka wycieczka od strony finansowej. Chodzi o samą podróż.

DS - Na samą podróż wydałem około 60 euro w tym noclegi w hostelach i jedzenie. Reszta przyjemności, oczywiście według uznania.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Jarosław Pięcek

FOT. Karolina Kiełczewska, Damian Sołtyk

  • Z Mszczonowa do Grecji autostopem
  • Z Mszczonowa do Grecji autostopem

« Wstecz

Newsletter

Aby otrzymywać najświeższe informacje dopisz się do naszego newslettera.

Licznik odwiedzin

7556312

Baner

Współpraca

Dane kontaktowe

Urząd Miejski w Mszczonowie
Plac Piłsudskiego 1, 96-320 Mszczonów

18° 47' 57" N 53° 13' 80" E

pokaż na mapie
centrala: +48 46 858 28 20

Sekretariat Burmistrza
tel.: 46 858 28 40, fax: 46 858 28 43

e-mail: urzad.miejski@mszczonow.pl
Poniedziałek 8.00 - 16.00
Wtorek 8.00 - 16.00
Środa 8.00 - 16.00
Czwartek 8.00 - 16.00
Piątek 8.00 - 16.00
w górę
Copyright © 2009 - 2011 - Gmina Mszczonów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
baner toplayer
Komunikat